Wymyślono nas na potrzeby spektaklu
wodą napełnić nagi garnek ciała
ulepić z gliny i zamienić w jezioro
zamieszkać pod powierzchnią
Przylądki wypłukane z siły
od wewnątrz popękany narząd
kształt w wodzie pozostaje na długo
ręce wstydzą się tego brudu
Obrazy bez światła marnieją
głosy bez przestrzeni
czas bez pamięci
powietrze to sztuczne oddychanie
Reprodukcja śpi w kuchni
kamera chodzi z kąta w kąt
system wadliwy
kopia zapisuje się niewyraźnie
Po co ciągle powtarzać
tę samą pokutę
za te same grzechy
Wiersz pochodzi z książki „SZTUCZNE ŚWIATŁO”, którą można nabyć na stronie wydawnictwa: www.papierwdole.com.pl/publikacje/sztuczne-swiatlo.
YouTube link: https://youtu.be/iZ8iEFdm-jU